Archiwa wernisaż - Zabytkowa Kopalnia Srebra

Zwiedzanie
Zabytkowej Kopalni Srebra

Oferta grupowa Zobacz wszystkie oferty

Zwiedzanie
Sztolni Czarnego Pstrąga

Oferta grupowa Zobacz wszystkie oferty

„Moje Miasto” Marka Cieślińskiego. Wystawa prac inspirowanych miastem Tarnowskie Góry.

Charakterystyczne budowle, piękne plenery, podziemne skarby… Tak widzi swoje miasto Tarnowskie Góry Marek Cieśliński. Za nami wernisaż kolejnej wystawy w Galerii pod Kopułą pt. „Moje Miasto”.

W sobotni wieczór 2 sierpnia Galeria pod Kopułą w budynku Zabytkowej Kopalni Srebra wypełniła się miłośnikami sztuki i Tarnowskich Gór. Wszystko za sprawą wernisażu wystawy Marka Cieślińskiego pt. „Moje Miasto”. Na wystawie zaprezentowano obrazy i akwarele ukazujące Tarnowskie Góry – zarówno te współczesne, jak i historyczne, powierzchniowe oraz podziemne. Prace pochodzą z różnych okresów twórczości artysty i zostały wykonane w różnych technikach, co pozwalało prześledzić jego plastyczny rozwój i zmieniające się spojrzenie na miasto.

Wydarzeniu towarzyszył nastrojowy wstęp muzyczny w wykonaniu duetu: Dawida Zieleniuchy (trąbka) i Michała Mazurskiego (gitara), który wprowadził gości w artystyczny nastrój wieczoru.

Marek Cieśliński , tarnogórzanin z urodzenia i zamiłowania, członek Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej od ponad czterech dekad utrwala w swojej twórczości piękno rodzinnego miasta. Jego prace spotkały się z ciepłym przyjęciem publiczności – wielu odwiedzających z sentymentem rozpoznawało znajome zakątki i ulice.

Wystawa „Moje Miasto” została przygotowana z myślą o zbliżającej się 500. rocznicy nadania Tarnowskim Górom praw miejskich i stanowi osobisty hołd artysty dla miejsca, z którym jest nierozerwalnie związany.

Ekspozycję można oglądać w godzinach otwarcia Zabytkowej Kopalni Srebra (wstęp wolny) – serdecznie zapraszamy!

Źródła ziemi – źródła duszy, czyli motyw kopalni na surrealistycznych obrazach

Nie da się ich nie zauważyć. Nie dość, że są duże, to jeszcze obowiązkowo Galerię pod Kopułą mijają wszyscy turyści przed i po zwiedzaniu podziemi. W sobotę 13 lipca w budynku kopalni odbył się wernisaż prac trojga artystów: Małgorzaty Pląskowskiej „Margot”, Agnieszki Wilk i ś.p. Ryszarda „Jrysa” Jaworskiego. Tym razem w Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach możemy oglądać obrazy surrealistyczne.

Jedna artystka jest z Siemianowic Śląskich, a druga z… Gdańska. Do tego kurator wystawy Bernard Jaworski przyjechał z Wrocławia. Jednak pochodzenie i miejsce zamieszkania nie mają tutaj znaczenia. Łączy ich to, co im w duszy gra. A artystom na pewno zagrały podziemia i wszystko, co z kopalniami związane. Wystawa „Źródła ziemi – źródła duszy” jest refleksją na temat siły życiowej leżącej u podstaw ruchu, czynu, relacji i twórczości człowieka. W tym wszystkim sięga on gwiazd, a zakorzeniony jest w ziemi, w konkretnej przestrzeni i czasie. 

Kolaże Małgorzaty Pląskowskiej niosą historię. Są surowe, ale surowością partyzanta czy górnika, surowością kryjącą ofiarność, upominającą się o sprawiedliwość. Agnieszka Wilk za pomocą surrealistycznych kompozycji, barw i symboli wyraża uniwersalne emocje i dążenia spragnionych dusz. 

Obrazy Ryszarda Jaworskiego, choć okrzyknięte „proroczymi płótnami” – jak to powiedział dwadzieścia lat temu dla Gazety Wrocławskiej „nie są przepowiedniami, a przestrogami”. Niestety aktualne do dziś, ukazują niebezpieczeństwo utraty globalnego poczucia jedności i wspólnoty.

Wystawę można oglądać do 31 sierpnia.


Małgorzata Pląskowska (Margot) – urodzona w 1980 roku w Gdańsku. Współzałożycielka i manager Galerii w Zaułku, założycielka projektu Kobieca Siła Sztuki, inicjatorka wydarzeń kulturalnych, działaczka społeczna, managerka artystów. Swoją twórczość osadza w realiach i historii Gdańska. Nie obce są jej tematy społeczne i polityczne. Kultywując spuściznę literacką miasta tworzy postacie: „Margoty”- kreowane w myśl literatury G. Grassa. Rozpoznawalne przez wielkie ciemne oczy, eleganckie stroje i spersonalizowane dodatki. Drugim nurtem są postindustrialne kolaże z elementami płaskorzeźby, osadzone w stoczniowym pejzażu Trójmiasta. Zimne, zniszczone przestrzenie z budzącą się nadzieją skomponowane na dużych formatach. Malarka ma za sobą 32 wystawy indywidualne i grupowe, współpracuje z akademickimi środowiskami twórczymi i historycznymi w ramach wspólnych projektów kulturalnych. Prace malarki znajdują się w kolekcjach prywatnych i firmowych na terenie całej Europy.

Ryszard „Jrys” Jaworski (1947-2012) – poeta, pisarz, bard, artysta kabaretowy, aktor, malarz. Mieszkał i tworzył w Jaworze na Dolnym Śląsku, gdzie dla wielu stał się legendą za życia. Ma tam swój plac, który został nazwany Placem Ryszarda Irysa Jaworskiego.

Agnieszka Wilk – ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Katowicach. Studiowała na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, na Wydziale Artystycznym w Cieszynie. Dyplom zrealizowała w pracowni malarstwa u prof. dr. hab. Lecha Kołodziejczyka. Jest członkiem Mondial Art Academia, czyli Francuskiego Związku Artystów z międzynarodowym jury. Maluje obrazy surrealistyczne, w których łączy ze sobą różne elementy scenerii realistycznej, często osadzone w nierealistycznym krajobrazie. Praktycznie zawsze w jej pracach pojawia się światło, które ma na celu nieść odbiorcy nadzieję na lepsze jutro.

Akwarele w Srebrnym Mieście

Akwarele i akordeon. Grzegorz Chudy i Marcin Wyrostek pokazali, że to duet idealny. 16 marca 2024 r. w Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach odbył się wernisaż wystawy pn. Akwarele w Srebrnym Mieście.

W Galerii pod Kopułą można podziwiać aż 40 prac Chudego. Na wystawie znajdziemy tarnogórskie pejzaże w baśniowej odsłonie (m.in. Rynek, Dzwonnica Gwarków, Sztolnia Czarnego Pstrąga), znajome widoki z Katowic lub Świętochłowic oraz oczywiście ulubione przez artystę beboki. Do tego wszystkie ilustracje do najnowszej płyty Marcina Wyrostka „TradyCyja”, której premiera miała miejsce 24 lutego. I właśnie dlatego na wernisażu niespodziewanie pojawił się gość – Marcin Wyrostek, który na akordeonie zaprezentował swoje nowe utwory.

Miejsce wystawy nie jest przypadkowe. W ostatnim czasie artysta Grzegorz Chudy zdradził, że jeśli nie mieszkałby i nie tworzył w Katowicach, mógłby zamieszkać w Pszczynie lub Tarnowskich Górach. – Oba miasta mają w sobie jakiegoś wabiącego ducha historii – dodał.

Dzieła Grzegorza Chudego posiadają pewien ukryty, dodatkowy przekaz napisany farbą UV. Aby go odszukać, należy wykorzystać latarkę z ultrafioletem. Wyłożona została księga gości, do której można przelać swoje myśli. A wychodząc z kopalni, warto zaopatrzyć się w magnesy z niektórymi grafikami z wystawy.

Wystawa trwa do 5 maja i można ją oglądać w godzinach otwarcia obiektu.


Grzegorz Chudy (ur. 29 stycznia 1982 w Katowicach) – polski filolog, muzyk i plastyk. Ukończył liceum im. Marii Konopnickiej w Katowicach. Przez rok uczęszczał na zajęcia organizowane przez ASP w Katowicach, ale zdecydował się podjąć studia na filologii polskiej, które ukończył na Uniwersytecie Śląskim. Z zawodu jest nauczycielem języka polskiego.

Równocześnie zajmuje się malowaniem akwarel. Jego pracownia znajduje się w Nikiszowcu – zabytkowym górniczym osiedlu Katowic. Maluje głównie pejzaże Górnego Śląska, który w jego obrazach staje się mityczną krainą. Przykładem seria akwarel, których pomysł podsunęła mu córka, a której bohaterami stały się beboki – złośliwe krasnale ze śląskich bajek i legend. Innym powtarzalnym motywem obrazów jest balonik, polatujący nad wieloma miastami. Chętnie maluje też wieże ciśnień, dziś konstrukcje pozbawione swojej pierwotnej funkcji, przez co wprowadzające baśniowy klimat. Interesuje się architekturą, o sobie mówi, że jest typem mieszczucha zafascynowanego miastami, które postrzega jak żywe stworzenia, czekające, aby wydobyć z nich fragment historii do namalowania. Wykonał także serię rzeźb plenerowych przedstawiających beboki, które postawiono w Katowicach. (źródło: Wikipedia)

Zwyczajne czy niezwyczajne? Ptaki tarnogórskich lasów i łąk

– Początkowo temat wystawy miał być zupełnie inny, ale postanowiliśmy skupić się na naturze, która jest bardzo bliska mojemu sercu – powiedziała Katarzyna Pyka, która na co dzień robi niezwykłe zdjęcia, potrafi uchwycić na nich szczegóły nie zawsze widoczne na pierwszy rzut oka i jest autorką fotografii wywieszonych na tarasie budynku sztolni. Za nami wernisaż wystawy „Zwyczajne czy niezwyczajne? Ptaki tarnogórskich lasów i łąk”, który odbył się 10 lutego.

W maju 2021 roku w Sztolni Czarnego Pstrąga stała się rzecz niezwykła. W klamce drzwi budynku bazy turystycznej przy Szybie Sylwester gniazdo założyła rodzina kosów, ptaków powszechnie żyjących w parkach i innych miejskich terenach zielonych. W gnieździe wkrótce znalazły się cztery błękitnawe jaja, z których niebawem wykluły się pisklęta. Rodzice dobrze opiekowali się maleństwami i po kilku tygodniach młode ptaki wyfrunęły z gniazda. Ptasią rodzinę bacznie obserwował i opiekował się nasz zespół prowadzący ruch turystyczny w podziemiach.

Incydent ten, jakże miły i chwytający za serce, otworzył nam szerzej oczy na naturę otaczającą nasz pokopalniany obiekt wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Sztolnia mieści się przecież w sercu Parku Repeckiego, rozbuchanego leśnego żywiołu, a w bezpośrednim jej sąsiedztwie znajduje się przeurocza dolina rzeki Dramy. Otaczający sztolnię park jest domem dla niezliczonej liczby gatunków ptaków. Spacerując jego ścieżkami bardzo często można usłyszeć ich odgłosy – śpiew zięby lub kosa, stukanie dzięciołów o pnie drzew, czy też krakanie kruków, które niedaleko stąd założyły swą kolonię. Niejednego skrzydlatego przyjaciela pewnie sami zauważyliście w gąszczu drzew, spacerując po parkowych alejkach.

Przyszedł nam wtedy do głowy pomysł, by ptaki, leśne i łąkowe, pokazać w cyklu wystaw fotograficznych, które prezentujemy w naszym obiekcie. Autorką zdjęć prezentowanych na tej wystawie jest Katarzyna Pyka, fotograficzka, której wielką pasją jest fotografia dzikiej przyrody. Pasja ta wymaga mnóstwa cierpliwości, determinacji i wytrwałości, gdyż, jak nietrudno sobie to wyobrazić, nie jest łatwo sfotografować ptaka w jego środowisku naturalnym.

Wiele z ptaków prezentowanych na tej wystawie ma w swych nazwach przydomek „zwyczajny”. Bardzo to naszym zdaniem niesprawiedliwe, gdyż żaden z tych ptaków nie jest zwyczajny – wszystkie są prawdziwym cudem natury, co obiektyw Katarzyny bardzo umiejętnie podkreślił.

Zapraszamy serdecznie do oglądania wystawy. Zdjęcia są prezentowane na czas nieokreślony w godzinach otwarcia obiektu.

Ludzie podziemi. Nowa wystawa w sztolni już jest!

Ludzie tarnogórskich podziemi. Fotograficzna opowieść o współczesnych gwarkach.” To tytuł kolejnej wystawy fotograficznej, którą od 30 kwietnia można oglądać w Sztolni Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach. Za nami wernisaż z udziałem autora Sławka Klyczki.

Zdjęcia zostały wykonane w tarnogórskich podziemiach, ale łączy je coś jeszcze. Na każdej fotografii widać ludzi, których śmiało można nazywać współczesnymi Gwarkami. Gwarek to słowo znane przede wszystkim na Górnym Śląsku. W szerokim znaczeniu jest to dawny górnik, w węższym –  inwestor górniczy, ewentualnie właściciel kopalni. Z Tarnowskimi Górami słowo to jest złączone nierozerwalnie i wpisane w głęboką tradycję tutejszego górnictwa, o którym dziś wiemy, że liczy nawet 2 000 lat. Po górnictwie na ziemi tarnogórskiej pozostał ogromny labirynt podziemnych chodników, liczący nawet 300 kilometrów długości.

Eksploracja pogórniczych podziemi w Tarnowskich Górach ma bardzo długą tradycję, bo zaczęła się już w latach 20. ubiegłego wieku, zaledwie kilkanaście lat po zakończeniu wydobycia rud srebra i ołowiu w Królewskiej Kopalni „Fryderyk”. W pewnym sensie Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej (SMZT) wywodzi się z penetracji naszych podziemi. Pierwsi Miłośnicy, założyciele stowarzyszenia, to także pierwsi ich badacze.

Sekcja Penetracji i Ochrony Podziemi SMZT, której członkowie zostali uwiecznieni na prezentowanych fotografiach, działa nieprzerwanie od stycznia 1954 r., gdy to formalnie została założona podczas I walnego zebrania stowarzyszenia. Dorobek Sekcji jest ogromny, to dzięki jej zaangażowaniu udało się m.in. otworzyć dla turystyki trasy w Sztolni Czarnego Pstrąga (1957 r.) i Zabytkowej Kopalni Srebra (1976 r.). Sekcja także dzisiaj jest bardzo aktywna. Jej członkowie regularnie monitorują poziom wody w obiektach, wykonują szereg niezbędnych prac dla utrzymania ruchu turystycznego oraz biorą udział w wielu wydarzeniach kulturalnych organizowanych przez SMZT.

Fotografie są dziełem Sławka Klyczki, tarnogórzanina, zapalonego fotografa-amatora, członka zarówno SMZT, jak i Sekcji Penetracji, działającego z pasją w szeregach naszej organizacji.



Sławek skoncentrował się na sylwetkach członków sekcji w czasie prac w podziemiach – kopalni i sztolni. Zdjęcia pokazują głębokie zaangażowanie tytułowych „ludzi tarnogórskich podziemi” w opiekę nad nimi, a na ich tle widać także piękno naszego tarnogórskiego, podziemnego świata.

Zdjęcia zostały wywieszone w galerii nowego budynku obsługi ruchu turystycznego, obok Szybu Sylwester.



To już druga wystawa w sztolni. We wrześniu ubiegłego roku otwarto wystawę aktora i fotografa Radka Krzyżowskiego. Plany są takie, żeby fotografie zmieniały się co pół roku.