Tarnowskie Góry

Położone na północnych krańcach Górnego Śląska miasto od XVI wieku było jednym z najważniejszych ośrodków przemysłowych tej części Europy. Powstanie i sławę zapewniło mu górnictwo rud srebra, ołowiu i cynku. Już sama nazwa miasta zdradza jego wielowiekowe związki z górnictwem. „Gory” w czasach staropolskich oznaczały bowiem kopalnie. Również herb, w którym widnieją narzędzia górnicze - pyrlik i żelozko - określa jednoznacznie, czym zajmowali się mieszkańcy osady. Pierwszy okres pomyślności Tarnowskich Gór wiązał się przede wszystkim z produkcją ołowiu oraz srebra i trwał do początku XVII w. Uważa się, że eksportowany ołów tarnogórski miał pośredni wpływ na rozwój międzynarodowego handlu i ogólne ożywienie gospodarcze kontynentu. Z kolei srebro trafiało aż do Chin, które potrzebowały go do produkcji monet.

Rozpoczęta pod koniec XVIII w. druga era górnictwa wiązała się z wydobyciem złóż na dużą skalę w państwowej kopalni Fryderyk. Tarnowskie Góry zapracowały wówczas na stałe miejsce w dziejach rewolucji przemysłowej, m.in. poprzez wczesne zastosowanie techniki parowej do odwadniania podziemi (od 1788 r.) oraz wielkość miejscowej produkcji cynku, która w XIX wieku stanowiła niemal połowę globalnego zapotrzebowania na ten surowiec. W ciągu kilku stuleci na obecnych terenach miasta wydrążono około 20 tysięcy szybów, 150 kilometrów chodników i kilkadziesiąt kilometrów sztolni odwadniających. 9 lipca 2017 r. podziemia te wraz z systemami odwadniania, infrastrukturą wodociągową, a także licznymi krajobrazami kulturowymi, trafiły na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Historia

XIII

Początki górnictwa

Badania archeologiczne dowodzą, że działalność górnicza była prowadzona na dzisiejszym obszarze Tarnowskich Gór już ok. III-IV w. n.e, natomiast pierwszym historycznym dokumentem mówiącym o wydobyciu metali na tym obszarze była bulla papieża Innocentego II z r. 1136, w której znajduje się wzmianka o kopaczach srebra z okolic Bytomia. Tarnowskich Gór jako miasta wówczas jeszcze nie było. Wzmianki o jednej z jego przyszłych dzielnic odnajdujemy w bulli papieża Innocentego III z 1201 r. , gdzie po raz pierwszy pojawia się nazwa wsi Repty. W 1247 r. miejscowość ta otrzymała z rąk księcia Władysława Opolskiego przywilej górniczy „Wolny Ołów” nadający jej prawo do wydobywania na tym terenie rud ołowiu.

1289

Stajemy się częścią królestwa czech

Książę bytomsko-gliwicko-kozielski Kazimierz II złożył w Pradze hołd lenny królowi Czech Wacławowi II. Tym samym ziemia bytomska stała się częścią państwa czeskiego.

Gorączka srebra i powstanie miasta

Pod koniec XIII w. ziemia bytomska, w skład której wchodzą dzisiejsze Tarnowskie Góry, stała się częścią państwa czeskiego. To właśnie pod panowaniem czeskich władców narodziły się Tarnowskie Góry. Miasto nie powstało jednak w średniowieczu. Epokę tę pamiętają za to Tarnowice, dziś nazywane Starymi i stanowiące dzielnicę miasta. To w ich pobliżu na przełomie XV i XVI stulecia doszło do odkrycia, które legło u podstaw Tarnowskich Gór. Na pół legendarna opowieść głosi, że miejscowy chłop Rybka, podczas prac rolnych, odnalazł bryłę wartościowego kruszcu. Wydarzenie to sprawiło, że tutejsze bogactwa mineralne zaczęły przyciągać licznych kopaczy. Wkrótce powstała osada górnicza, a wraz z nią „gory”, czyli po staropolsku kopalnie lub szyby wydobywcze. Stąd właśnie wzięła się nazwa późniejszego miasta Tarnowskie Góry.

Zgodnie z prawem, o wydobyciu bogactw naturalnych decydowali miejscowi władcy. Wydawane przez nich akty prawne, podejmowane inwestycje i sprowadzanie tu doświadczonych górników sprawiły, że istniejąca od drugiej dekady XVI wieku osada górnicza szybko się rozwijała i nabierała cech miasta. Za datę jego powstania przyjmuje się rok 1526 r., gdy książę opolski Jan II Dobry z dynastii Piastów i Jerzy Hohenzollern-Ansbach nadali tym terenom przywilej wolności górniczej, zachęcający gwarków do osiedlania się w rejonie powstającego miasta i pracy w górnictwie.

Tarnowskie Góry przechodzą pod panowanie Habsburgów

XVI
1526
W bitwie pod Mohaczem zginął król Czech Ludwik I Jagiellończyk, wnuk króla Polski i wielkiego księcia litewskiego Kazimierza IV Jagiellończyka. Ponieważ młody władca nie doczekał się potomstwa, w życie weszły ustalenia układu wiedeńskiego z 1515 r. zawartego między Jagiellonami a Habsburgami. W ten sposób Tarnowskie Góry i ziemia bytomska przeszły pod panowanie Habsburgów.

„Ordunek Gorny”

W 1528 władcy ci wydali, niezwykły jak na owe czasy, kodeks pracy zwany „Ordunkiem Gornym”. Ustawę napisano w trzech językach: polskim, czeskim i niemieckim. Zawierała ona 72 artykuły regulujące działalność górników i kopalń. Bogactwo tej ziemi pozwoliło na dynamiczny rozwój nowego ośrodka górniczego. W połowie XVI w. Tarnowskie Góry wyrosły na jeden z największych ośrodków wydobycia ołowiu i srebra w tej części Europy. Uważa się, że eksportowany ołów tarnogórski miał pośredni wpływ na rozwój międzynarodowego handlu i ogólne ożywienie gospodarcze kontynentu. Z kolei srebro trafiało aż do Chin, które potrzebowały go do produkcji monet.

Upadek górnictwa

Okres prosperity trwał do końca szesnastego stulecia. Trudne czasy dla branży nastały dopiero w wieku XVII, gdy górnictwo rozpoczęło wydobycie na większych głębokościach. Tempo prac ograniczały zbyt duża ilość wody w wyrobiskach, a także stosowanie mało wydajnych metod odwadniania. Kryzys w górnictwie pogłębił także wybuch wojny trzydziestoletniej (1618-1648), która nie ominęła miasta gwarków. Zawierucha wojenna spowodowała upadek przemysłu oraz zubożenie mieszkańców. Zaczęło brakować rąk do pracy, gdyż górnicy wyznania protestanckiego musieli opuścić miasto. Na skutek działań wojennych zniszczeniu uległy urządzenia odwadniające. Spustoszenie siały także liczne epidemie i pożary. We wszystkich etapach wojny trzydziestoletniej miasto było nękane, plądrowane i grabione przez różne wojska, a kosztami zniszczeń i kontrybucjami obciążano mieszkańców.

W drugiej połowie XVII w. pojawiła się nadzieja na reaktywację tarnogórskiego przemysłu wydobywczego. Zaczęto drążyć nowe szyby i powoli wcielać w życie plan budowy sztolni „Wspomóż Bóg”. Euforia nie trwała jednak zbyt długo. W czasie drążenia sztolni, w bardzo trudnych warunkach geologicznych, nie natrafiono na złoża kruszcowe, dlatego inwestycję przerwano. Podobnie było z wydobyciem metali. W 1672 r. czynne były zaledwie 3 szyby, a w górnictwie pracowało raptem ok. 70 osób.

W pierwszej połowie XVIII wieku doszło do kolejnego, długotrwałego kryzysu w tarnogórskim górnictwie. Spustoszenia dokonały pożary, epidemie i klęski żywiołowe. Mimo przeciwności losu górnicy nie tracili nadziei na sukces. Obszar poszukiwań nowych złóż rozszerzono, czego efektem było odkrycie na terenie Bobrownik (ob. Bobrowniki Śląskie, dzielnica Tarnowskich Gór) pokładów srebra i ołowiu. Pod koniec lat czterdziestych zabrakło jednak kapitału dla górniczych inwestycji. Kupcy i zamożni mieszkańcy uznali, że z uwagi na spadek w tym okresie popytu na metale i brak kosztownego odwadniania, nie warto inwestować w miejscowe górnictwo.

Tarnowskie Góry przechodzą pod panowanie państwa Hohenzollernów

Królestwo Prus

XVIII
1740
Rozpoczęły się wojny śląskie, w wyniku których Tarnowskie Góry znalazły się w granicach państwa Hohenzollernów (Królestwa Prus). Od 1526 r., aż do podpisania traktatu pokojowego w roku 1763, miasto gwarków było pod panowaniem Habsburgów.

Reaktywacja górnictwa

Po przejęciu tych terenów przez państwo pruskie rozpoczęła się stopniowa ich industrializacja. W 1766 r. utworzono w Berlinie Departament Górniczo-Hutniczy, na którego czele stanął wybitny specjalista górniczy i hutniczy, poliglota (znał 7 języków obcych, w tym polski) i twórca pierwszej na świecie Akademii Górniczej we Freibergu - baron Fryderyk Anton von Heynitz. Opracowane przez niego plany obejmowały gruntowne zreformowanie gospodarki państwa, w której górnictwo i hutnictwo miało odegrać znaczącą rolę. W pierwszej kolejności trzeba było jednak dokonać reorganizacji urzędów górniczych.

W pierwszej kolejności zreorganizowano urzędy górnicze. Departament Górniczo-Hutniczy sprawował nadzór nad rozwojem przemysłu górniczego przy pomocy Wyższego Urzędu Górniczego z siedzibą w Złotym Stoku, a od 1779 we Wrocławiu. W tym roku król Fryderyk II mianował jego dyrektorem bratanka Heynitza, Fryderyka Wilhelma Redena. W celu podporządkowania śląskiego górnictwa kierownictwu władz państwowych, opublikowano w czerwcu 1769 r. nowe prawo górnicze dla Suwerennego Księstwa Śląskiego i Hrabstwa Kłodzkiego.

Kontynuując założenia weryfikacji urzędów górniczych, Reden powołał do życia placówki terenowe, nadając im status deputacji górniczych. Jako delegatury Wyższego Urzędu Górniczego miały swoje siedziby w Wałbrzychu, Gierczynie, Złotym Stoku i Tarnowskich Górach. W 1793 r. deputacje zostały przemianowane na urzędy górnicze.

Nowy impuls w rozwoju tarnogórskiego górnictwa nastąpił po zaangażowaniu się, z polecenia króla Fryderyka II - Heynitza i Redena w rozeznanie wszystkich możliwości wznowienia eksploatacji górniczej na Śląsku. Król nie przypadkowo wybrał tych dwóch fenomenalnych fachowców w dziedzinie górnictwa i hutnictwa. Obaj zwiedzili w 1776 r. największe angielskie zagłębia przemysłowe, stanowiące w drugiej połowie XVIII w. czołówkę europejskiego przemysłu. Tam poznali zasady działania kopalń węgla, koksowni, nowoczesnej metalurgii, stosowania maszyn parowych, budowy kanałów wodnych i sztolni odwadniających wyrobiska górnicze.

Na początku lat 80-tych XVIII w. Reden stanął przed trudnym zadaniem reaktywowania górnictwa kruszcowego w okręgu tarnogórskim. Udało mu się przekonać króla, że obowiązek odbudowy przemysłu powinno wziąć na sobie państwo. W wyniku przeprowadzonych badań ustalono, iż roboty wiertnicze rozpoczną się w rejonie Bobrownik, gdzie była już prowadzona działalność górnicza. Drążenie szybów rozpoczęto w październiku 1783 r. Do pracy zaangażowanych zostało 72 górników (42 Niemców i 30 Polaków).

Po 9 miesiącach intensywnych prac, 16 lipca 1784 r., na głębokości 18 m w szybie Rudolfina znaleziono pokład rudy ołowiu i srebra. Dwa dni później podobnego odkrycia dokonano w szybie Łyszczonka oraz w szybie Opala. W dniu tym do kopalni przyjechał Reden i gdy sztygar wyniósł w niecce urobek i pokazał go Redenowi, ten wzruszony z płaczem upadł na kolana i dziękował za to Bogu. W 1784 r. nowej państwowej kopalni srebra i ołowiu nadano nazwę Fryderyk.

Koszty uruchomienia zakładu (głębienie szybów, drążenie chodników, zarobki załogi, narzędzia i materiały) wyniosły 120 tys. talarów. Największym utrapieniem dla górników była woda napływająca do chodników kopalni. Aby ją usunąć, sięgnięto do starego i wielokrotnie już wypróbowanego sposobu, montując na szybie odwadniarki konne. Była to potężna jak na owe czasy konstrukcja składająca się z kieratu konnego, poruszającego dwie pompy odwadniające, zainstalowane w szybie kopalnianym. Ponieważ nie mogły one sobie poradzić z nadmiarem wody, wkrótce zamontowane zostały dwa dodatkowe kunszty wodne.

Aby mogły one sprawnie pracować, kopalnia musiała utrzymywać aż 120 koni, co kosztowało 14 tys. talarów rocznie. Na tamte czasy była to suma dość znaczna, a odwadnianie kopalni tymi urządzeniami okazało się dość drogie i mało efektywne. Aby zaradzić tej niekorzystnej sytuacji, w 1785 r. Reden zlecił budowę sztolni odwadniającej „Pomagaj Bóg”. Uważano wtedy, że jest to najlepszy, najskuteczniejszy i najtańszy sposób osuszenia kopalni. Budowa, przy której pracowało 62 górników, okazała się skomplikowanym i drogim przedsięwzięciem, które nie spełniło początkowo pokładanych w nim nadziei.

Po wznowieniu wydobycia kruszców uruchomiono w 1786 r. koło Tarnowskich Gór hutę srebra i ołowiu Fryderyk oraz wybudowano osiedle robotnicze. Jak na tamte lata huta była bardzo nowoczesnym zakładem. Już w 1790 r. do wytopu rudy zastosowano tu koks. Urządzenia huty napędzane były kołami wodnymi, a dostarczana z kopalni ruda wzbogacana była w systemie płuczek. Początkowo wytapiano w niej 290t ołowiu, 200t glejty i 300kg srebra rocznie. W czasach prosperity hutnicze wyroby eksportowano do wielu państw europejskich, Stanów Zjednoczonych, a nawet krajów azjatyckich. Za zasługi przy budowie huty i kopalni król pruski Fryderyk Wilhelm II nadaje Redenowi w 1786r. tytuł hrabiowski i stanowisko wyższego radcy finansowego.

Maszyny ogniowe

Zamontowane w kopalni odwadniarki i budowana sztolnia nie potrafiły poradzić sobie z nadmiarem wody napływającej do kopalni. Dlatego też hrabia Reden postanowił zerwać z tradycją technologią odwadniania kopalni. Jego zamiarem stało się zamontowanie w Tarnowskich Górach najnowocześniejszego wówczas urządzenia, jakim była maszyna parowa, poruszająca pompy odwadniające. W 1786 r. do Anglii udała się delegacja, reprezentująca pruskie władze górnicze, której przewodniczył hr. Fryderyk von Reden. Do jej zadań należało zapoznanie się z pracującymi typami maszyn parowych, wybranie odpowiedniego urządzenia, przeznaczonego dla kopalni Fryderyk oraz uzyskanie zgody władz angielskich na zakup maszyny parowej. Wszystkie formalności, związane z wydaniem przez władze brytyjskie zgody na zakup maszyny parowej, załatwiał baron Karol von Stein.

Po otrzymaniu odpowiedniej zgody, wykonanie 32 calowej maszyny systemu Newcomena, zlecono hucie żelaza Penydarran w południowej Walii, należącej do słynnego konstruktora Samuela Hompfraya. Rozmontowane na części składowe urządzenie załadowano w maju 1787 r. w porcie Cardiff na statek i przewieziono drogą morską do Szczecina. Tam przeładowano ją na barki, którymi przetransportowano Odrą do Zdzieszowic, skąd furmankami dotarła do kopalni Fryderyk.

Ważące ponad 30 ton urządzenie zamontowano pod nadzorem jego twórcy w specjalnie w tym celu wzniesionym budynku. Pierwsza na ziemiach polskich maszyna parowa rozpoczęła pracę 19 stycznia 1788 r.. Urządzenie kosztowało 15 tys. talarów, co stanowiło wtedy sumę większą niż całoroczny zarobek wszystkich pracowników kopalni. Jednak wydatki ponoszone na jej utrzymanie (3,7 tys. talarów rocznie) były i tak trzykrotnie niższe, niż pieniądze przeznaczone do tej pory na funkcjonowanie odwadniarek konnych.

Dzięki pracy maszyny parowej osuszono podziemia kopalniane i przystąpiono do eksploatacji bogatych pokładów rudy ołowiu i srebra, niedostępnych do tej pory, a także wybudowano potężne systemy odwadniające oparte na Sztolni Głębokiej Fryderyk (od 1834 r.) i Sztolni Boże Wspomóż (jej budowę ukończono w 1806 r.). W latach 1790-1808 w kopalni Fryderyk zamontowano jeszcze 7 maszyn parowych o średnicy cylindrów wynoszącej : 20, 24, 40, 48, 60 cali. Elementy do niektórych z nich zostały wykonane w hutach „Ozimek” i „Gliwice”, przez znanego konstruktora Holtzhausena. I tak od budowy elementów maszyn parowych zaczęła się historia przemysłu maszynowego na Górnym Śląsku.

Rozwój kopalni

W latach 1790 – 1884 górnicy kopalni Fryderyk wydrążyli aż 346 szybów. W rejonie miejskim powstało ich 113, bobrownickim 137, suchogórskim 42 i sowickim 54. W 1798 r. , na jej potrzeby kopalni Fryderyk górnicy rozpoczęli drążenie szybu „Anioł”, którym turyści od 1976 r. zjeżdżają windą do podziemi Zabytkowej Kopalni Srebra. Dwa pozostałe szyby leżące na trasie zwiedzania to „Żmija” (1811) i „Szczęść Boże” (1815). Lokalizację każdego szybu wyznaczali miernicy. Wymagało to doskonałej znajomości terenu. Od 1815 r. kopalnia zatrudniała fachowców (mierników, geologów i górników), którzy opuścili mury miejscowej szkoły górniczej. Założona w 1803 r. szkoła, jako szósta tego typu w Europie, kształciła kadry dla całego Górnego Śląska.

Na potrzeby kopalni zaczęły powstawać zakłady przerobu rud ołowiu, srebra i cynku. Zbudowano między innymi nowoczesny kombinat uzdatniania rudy - Centralną Płuczkę Kopalni Fryderyk.

Zarządzanie wodą pogórniczą

Ściśle związane z górnictwem tarnogórskim było pionierskie rozwiązanie w skali światowej, w którym przy pomocy maszyny parowej dostarczano mieszkańcom wodę pogórniczą do celów spożywczych. Utworzone wodociągi miejskie w 1797 r. pracują do dnia dzisiejszego, przy użyciu nowej technologii zasilają centrum miasta w wodę z wyrobisk korytarzowych nieczynnej już Królewskiej Kopalni Fryderyk (Königliche Freidrichsgrube). To niezwykłe rozwiązanie nie tylko uratowało przed epidemią, ale miało wpływ na dalszy rozwój miasta i całego regionu.

Epoka przemysłu i mocno rozwijający się Górny Śląsk ściągał do siebie coraz więcej robotników. W tym czasie rosła liczba mieszkańców i w związku z tym zapotrzebowanie na wodę w mieście. Do jej braku przyczyniło się również górnictwo węglowe, które doprowadziło do wysychania źródeł i studni oraz obniżenia poziomu wód gruntowych. Od połowy XIX wieku zapotrzebowanie na wodę stawało się coraz większe. W 1883 zaprojektowano a rok później uruchomiono na bazie podziemi tarnogórskich wodociągi górnośląskie Adolph Shaft Waterworks (Zakład Wodociągowy Staszic). Wodociągi zaopatrywały całą aglomerację śląską a rurociągi z tego zakładu dostarczały wodę do takich miejscowości jak Bytom, Ruda Śląska, Królewska Huta (dzisiejszy Chorzów) aż do Katowic.

Ubezpieczenia dla górników

Dziedzictwo tarnogórskie związane z górnictwem to również powstała w 1857 r. Górnośląska Spółka Bracka. Głównym jej dochodem były składki członkowskie z których zabezpieczano byt górników i ich rodzin w razie inwalidztwa. Organizacja zajmowała się opieką zdrowotną budując przychodnie i szpitale na całym Górnym Śląsku. Do dzisiaj możemy podziwiać budynki spółki w wielu miastach aglomeracji śląskiej. Spółka ta została zlikwidowana w 1957 r., a cały majątek spółki przejął Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Ochrona dziedzictwa

Z powodu wyczerpania surowców królewska kopalnia kruszców Fryderyk zaczęła z początkiem XX w. stopniowo wygaszać swoją aktywność, definitywnie kończąc działalność w rejonie miejskim w 1913 r. Przez cztery stulecia górnicy wydrążyli na tym obszarze ponad 20 tysięcy szybów, szybików i ponad 150 kilometrów chodników. W celu zachowania dziedzictwa gwarków tarnogórskich dla potomnych, powstało wiele koncepcji nie tylko jak je chronić, ale także wykorzystać do celów turystyczno-rekreacyjnych. Już w roku 1903, w centrum miasta powstał Park Miejski jako świadoma rekultywacja miejsca pogórniczego do celów rekreacyjno-społecznych.

Tarnowskie Góry w granicach państwa polskiego

XX
1922
W wyniku plebiscytu jaki odbył się na Górnym Śląsku 20 marca 1921 r. oraz III Powstania Śląskiego, Tarnowskie Góry znalazły się w granicach Polski.

Również dziedzictwo podziemne stało się ważnym elementem lokalnej tożsamości. Już w latach dwudziestych XX wieku rozpoczęły się badania podziemi tarnogórskich prowadzone m.in. przez profesora Józefa Piernikarczyka, Józefa Machwitza, Feliksa Piestraka i Alfonsa Kopię. Ich przewodnikami byli górnicy nieczynnej już Kopalni Fryderyk: Jan Kompała i sztygar Karol Dewor.

Efektem fascynacji ziemią tarnogórską było wydanie szeregu publikacji. W kolejnej dekadzie magistrat Tarnowskich Gór powołał zespół specjalistów w celu zbadania dawnych wyrobisk górniczych oraz sztolni i opracowania programu budowy kopalni pokazowej. Grupę tworzyli: prof. Józef Piernikarczyk - pedagog, autor kilku dzieł, m. in. dwutomowej „Historii górnictwa i hutnictwa na Śląsku”, odkrywca „Ordunku Gornego” z 1528 r., inż. Feliks Piestrak – dyrektor Szkoły Górniczej w Tarnowskich Górach, Teodor Mosch, Jan Nowak – kronikarz Ziemi Tarnogórskiej, autor poematu „Pieśń nad Odrą” oraz mgr Fryderyk Antes, ówczesny burmistrz miasta Tarnowskie Góry. Pierwsze próby uruchomienia fragmentu podziemi dla turystów grupa podjęła w połowie lat 30-stych tworząc koncepcję trasy między szybami Pokój oraz Spess. Niewielki ruch turystyczny udało się wkrótce poprowadzić w rejonie Stacji Wodociągowej Staszic.

W 1937 r. Tarnowskie Góry przystąpiły do Związku Propagandy Turystyki Województwa Śląskiego, uruchamiając w mieście jego oddział. Do miasta gwarków zaczęło przybywać coraz więcej turystów. Nie bez powodu w maju 1938 r. Polskie Biuro Podróży ORBIS otworzyło tu swoją agencję. W tym samym roku, na zasadzie dzierżawy, miasto otrzymało od Skarbu Państwa nadanie górnicze na budowę kopalni pokazowej "Bolesław Śmiały". Obszar o pow. 208 ha wydzielono w rejonie byłego szybu „Anioł”. Umowa miała obowiązywać przez 25 lat. Niestety wybuch drugiej wojny światowej wstrzymał realizację tego projektu.

Uruchomienie trasy turystycznej

Kontynuacji prac w okresie powojennym podjął się sztygar górniczy Alfons Kopia (1902-1962), który współpracował z zespołem badaczy jeszcze przed wybuchem wojny. W latach 50-tych razem z grupą entuzjastów historii Tarnowskich Gór założył Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, które postawiło sobie za cel udostępnienie podziemi turystom.

Zgromadziło ono wokół siebie wielu entuzjastów. Rozpoczęły się intensywne badania podziemnego świata gwarków. Wkrótce do użytku została oddana Sztolnia Czarnego Pstrąga – najdłuższa podziemna trasa turystyczna, którą turyści pokonują łodziami. W dalszym okresie powstał Komitet Odbudowy kopalni zabytkowej składający się z naukowców, muzealników i historyków. Przyszłą trasę wyznaczono między szybami Anioł, Żmija i Szczęść Boże. Z kolei na powierzchni wybudowano nowoczesną jak na owe czasy bazę dla turystów w postaci budynku nadszybia z wieżą wyciągową. Po latach intensywnych prac, przy ogromnym zaangażowaniu społecznym 5 września 1976 r. – w 450 rocznicę nadania Tarnowskim Górom aktu wolności górniczej –do użytku została oddana Zabytkowa Kopalnia Srebra.

W celu zapewnienia maksymalnej wygody użytkowników przy korzystaniu z witryny ta strona stosuje pliki cookies.